Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Znajdujesz się w: Start / Język
biskupizna.pl
Quest
dudziarz.eu
Muzeum Stolarstwa i Biskupizny w Krobi
Tabor Wielkopolski - Biskupizna

Język

 

Jednym z charakterystycznych elementów kultury ludowej Biskupizny jest język używany przez jej mieszkańców. Gwara biskupiańska, będąca pochodną wielkopolskiego dialektu języka polskiego, jest ciągle żywa, aczkolwiek często (mniej lub bardziej) zastępowana lub przeplatana literacką formą języka polskiego. Podobnie jak w innych gwarach Wielkopolski występuje na Biskupiźnie wiele zapożyczeń z języka niemieckiego.

Cechy gwary zachowane u mieszkańców Biskupizny:

1. Zjawiska fonetyczne:

a) Fonetyka międzywyrazowa- udźwięczniająca- spółgłoski przed samogłoskami i spółgłoskami półotwartymi, np. brad_ łojca, brad_matki.

b) Samogłoska "o" jest wymawiana jako "ło", np. łokno, łorać, płole, nieraz z centralizacją samogłoski w postaci "o" lub "e", np. kłot: kłet, młody: młedy.

c) Natomiast samogłoska "ó", w gwarze biskupiańskiej ma artykulację pośrednią między "o" a "u". Jeżeli odpowiednik ogólnopolskiego "ó" jest prelabializowany zapisujemy go dwugłoską "–łó", np. błól, błór. Kolejny wariant ogólnopolskiego "ó" - wymawiany jak y i prelabializowany (wariant scentralizowany) - zapisujemy dwugłoską "–ły" czyli błyl, śtyl. Nierzadkie przykłady pochylenia samogłoski "o" przed spółgłoskami nosowymi "n", "m", zapisujemy: dóm= dom, kóń= koń odpowiednio też ich warianty: dłóm, kłóń, bądź z centralizacją dłym, kłyń itp.

d) Występują samogłoski pochylone jako staropolskie odpowiedniki samogłosek długich a więc "o" i "y" np. ptok, czopka, łofka, ładno suknio, brzyk, jym.

e) Samogłoska "y" jest wymawiana dyftongicznie np. złyj, dłobryj.

f) Wąska wymowa samogłosek nosowych: ę=yn lub ym, a ą= un bądź um, np. miyndlica, gymba, munka, rumbać, ą w wygłosie też jest rozłożone:- um, np. idum, bydum, niesum.

g) Przykłady wtórnej miękkiej spółgłoski "ń", mianowicie zmiękczonej przez poprzedzającą samogłoskę "i" lub "y" np: egzamiń, pacharzynia.

h) Grupa "rzy" jest nieraz wymawiana jako "rzi", np. krziwda.

i) Morfemy "– owy", "- ów", zachowały jeszcze starą postać z samogłoską "e" po spółgłoskach miękkich, np. majewy (deszcz), kuniewi, wujewi.

j) Grupę głosek "–eł" wymawia się jako "–oł", np. połny (pełny), widoł (wideł).

 

2. Zarys słowotwórstwa

Formacje rzeczownikowe. Rzeczowniki formuje się przy pomocy wielu różnorodnych przyrostków pierwotnych i wtórnych, które dzielą się na grupy.

-Przyrostki z -ch-

Przyrostki –uch-, -ucha tworzą przeważnie rzeczowniki osobowe od różnych podstaw słowotwórczych, np. dziewucha młoda kobieta niezamężna. Przyrostki pochodne: -aczek, -oczek, -uszek, -usza, -uszka, -uchna, -yszek, iszek, charakteryzują formacje zdrobniałe. Zdrobnienia te tworzą się od rzeczowników i formacji typu przymiotnikowego: roboszek mały robaczek, ptoszek mały ptak, gornyszek mały garnek.

-Przyrostki z pierwotnym -k-

Przyrostek –acz-tworzymy od czasowników:

Ø nazwy wykonawców czynności: grocz muzykant, kopocz grabarz

Ø nazwy narzędzi: płogrzebacz kij do poprawiania ognia w piecu chlebowym

Ø nazwę odbywanej czynności, zaświadczoną jedynie w rzeczowniku srocz ustęp, ubikacja

Od rzeczowników pochodzą:

Ø nazwy charakteryzujące np.: żyrok - zwierzę domowe, które dużo żre. Ten sam typ nazw tworzy się od przymiotników: jedynok - jedynak, żarłok - lubiący dużo jeść.

Ø należą tu też niektóre nieosobowe: ptok: ptołk - ptak, dwojoki - dwa gliniane garnki złączone razem z jednym uchem.

Ø nazwa narzędzi lub ich części: drapok - stara miotła z gałęzi do zamiatania podwórza, bijok - krótszy kij cepa, którym się uderza.

-Przyrostki z -l-

Przyrostek –al- tworzy nazwy znamionujące, wśród których da się wyróżnić:

Ø rzeczowniki osobowe, np.: szczyrbol - człowiek z ubytkami w uzębieniu

Ø rzeczowniki nieosobowe, np.: nochol - duży lub niezgrabny nos.

-Przyrostki z -ł-

Przyrostki -ł,-ło tworzą rzeczowniki np.: mietła - miotła.

Pochodny przyrostek –ułka nadaje rzeczownikom znaczenie zdrobniałe: deczułka - mała beczka.

-Przyrostki z -n-

Przyrostek -anka tworzy nieosobowe rzeczowniki rodzaju żeńskiego, np.: maślunka - to, co ostaje w kierzynce po wyjęciu masła, szklunka - szklanka

-Męski przyrostek –iniec w wyrazie głościniec - karczma

Przyrostek –nia jest właściwy:

Ø nazwom, oznaczającym miejsca, gdzie się coś dzieje lub znajduje:

stajnio - pomieszczenie dla koni, kuchnio - kuchnia, studnio - studnia.

-Przyrostki z -r-

Przyrostek -arka tworzy:

Ø nazwy narzędzi, wytworów itp.: kłosiarka - maszyna do koszenia zboża

Ø nazwy wykonywanych czynności: kuchorka - kucharka

Najbardziej żywotnym przyrostkiem jest -arz tworzy on nazwy zawodów:

kuchorz - kucharz, młynorz - młynarz. głospłodorz - gospodarz, kramorz - właściciel sklepu

-Przyrostek z -t-

Przyrostek -at (-ąt -ko) tworzy nazwy małych istot żywych i inne od rzeczowników nijakich na -ę-:

np.: gusiuntko - mała gęś, kaczuntkło - pisklę kaczki, kurczuntko - kurczątko

-Przyrostki z -w-

Przyrostek -awica tworzy rzeczowniki np.: ślizgawica - gołoledź, dychawica - astma. Przyrostek -awka- tworzy:

Ø nazwy zjawisk: mrzofka - drobny ale długotrwały deszcz, czkofka - czkawka

Ø nazwy roślin purchofka - kulisty grzyb, rośnie na pastwiskach.

nazwy wykonawców w jakimś sensie czynności: pijofka - pijawka

 

 

Przykład:

Gawęda pani Antoniny Łagódka napisana gwarą

„Jo wiycie do śpiywanio sie nie nadaje ino do poplotanio. Łopowiym wum jak stary kowol łoszukoł śmierć i co z tegu wynikło… Stary kłowol mioł żune Kunegunde i cołkie dni nabijoł barany…Tak ci mijały lata, oż rozu pewnygu stary kłowol zachorzał. Zaczun jynczeć i położuł sie do wyra. Zaś jegu Kunegunda lamyntowała, ady co ci jes chłopie kłochany, ty mi tu ino nie umiyrej, bo robłota czeko. I wtedy przyszła du starygu kłowola śmierć. Ale jag łun zoboczuł tum śmierć, Biołum Panium z kłosum, to zaczun jum prosić. Ady śmierci kochano łostow mnie jeszcze na tym świecie, bo przeciyż ni mom płożunnygu ubranio i w czym mie zaś młoja Kundzia płochowo. Śmierć się zlitowała i zostawiuła gu w spokoju. Na drugi rok, jednak jag jesiyń przyszła, stary kłowol znłowu zachorzoł. Tym razym już sie pewnie śmierci nie wywinie – jynczoł z cicha. Ale gdy sie znów zjawiuła Bioło Pani tło sie zlunk i zaczun znowu. Ady śmierci kłochano łostow mie na tym świecie jeszcze troche, bo już co prowda na ubranie zarobiułym i wisi w szafie ale czewików mi mom a zaś przeciyż błoso nie bydum chowali, bo bułby wstyd na cołkum wieś. Śmierć i tym razym sie ulitowała i znowu dała rok życia. Ale czas szybko zlecioł, kowol czewiki kupiuł i znowu zachorowoł. Teroz już myśloł, że niczegu nie wymyśli, ale sie przemóg i jag Bioło Pani przyszła i błysnuła mu przed ślypiami kłosum, to łod razu sobie przypumnioł, że jeszcze truny ni mo i zaczyn prosić: Śmierci kochano, ty mnie jeszczy nie zabiyrej, bo nie zdunżułem kupić, a zaś Kunegunda mnie przeciyż nie bydzie w miechu grzebała, bom jez nojlepszy kowol w cołkiyj parachfii i nie głodzi sie żebym porzunny truny ni mioł. Bioło Pani i tym razym długo weklowała, ale sie jeszcze roz zgłodziuła życie kłowolowi przedłużyć, żeby móg sobie na trune dymbowum zarobić. Rok minuł, że ani kłot jaja nie zniós i znowu kowol zachorowoł. Ale teroz umówił sie ze swojum Kunegundum żeby pomogła śmierć wykiwać. Tak wiync jag Bioło Pani przyszła po niegu czworty roz, to kowol zaczun nojpiyrw jag downij prosić, ale tym razym śmierć płowiedziała: Na cie już czas. Dłosyć żeś mie sie długo wywijoł, teroz już mosz ubranie, czewiki i trune to sie zaroz w nij kładź i cie zabiere. Jak sie kowol w trunie ułożuł, to jednum rynke wytknuł na bok. Na to Bioło Pani rzekła: Nie tak leży sie w trunie kowolu, rynce mosz mieć zaplecione płobożnie na piersiach. Kowol plótł rynce jak kozała śmierć, ale za to giyre wyciungnuł na błok, tag że ani rusz by sie truny nie dało zamknuć. Wtedy śmierć sie zezłościuła i powiedziała: Ty w ogóle nie umiysz w trunie leżeć. To pokożcie mi Bioło Pani, jak sie rychtyg w takiyj trunie leży. Powiedzioł kowol i wyhycnuł z tyj łapicy jag łoparzuny. Wtedy śmierć położuła sie w trunie na wznak i pobożnie zapletła kłościste rynce. I wtedy kowol razym ze swojum Kunegundum położyli pryndko na trunie wieko i zaroz młocno przykrynciyli. Śmierć robiuła rajwach w środku oż gnoty dzwuniuły, ale kowol sie tym razym nie przejmowoł ino zaniós trune du jeziora i utopiuł.

Teroz nastały bardzo dłobre czasy. Nig nie umiyroł i łogólno radość zapanowała, bo śmierci przecie nie buło. Ale ktuś napisoł list dło ryboków, co w młorzu ryby łowiyli, że u nos w jeziorze pływo jakoś wielgachno ryba albo rekin może. No to ryboki znad młorza popłynyli nad jezioro, zarzuciyli sieci i wyłowiyli trune. Wtedy zaczyni pryndko sie brać do łotwiyranio, bo myśleli, że tam w środku młoże byndzie złotło albo inksze brylanty. Ale jak te trune łotwarli, śmierć zezłoszczuno wyhycnuła i łod razu wszystkich ryboków wpakowała do truny i utopiuła. I bez to widzicie my teroz śledzi ni momy…!!!”

 

Opracowano na podstawie:

Giera M. i Jańczak K. Słownik gwary biskupiańskiej, Stara Krobia 2005.

Biskupizna
Jesteś 59084
osobą która odwiedza ten portal.
Gminne Centrum Kultury i Rekreacji im. Jana z Domachowa Bzdęgi w Krobi, ul. Powstańców Wlkp. 27, 63-840 Krobiatel.: 65 571 13 20, email: kultura@krobia.pl, http://www.kultura.krobia.pl
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@  |  zarządzane przez: CMS - FSI